Tu nawet nie chodzi o jakieś usprawiedliwiania tego co robił jak był dzieciakiem. Konwencja rozmowy była taka żeby pogadać szczerze o życiu, a nie o lidze, kadrze itd. Za wiele tego życia nie było więc logiczne, że trzeba się było cofnąć do czasów dzieciństwa. Ja np nie widzę w tym niczego odpychającego. Jak będą oglądał Milka strzelającego gola dla repry, to nie pomyślę o tym, że ojciec go kiedyś olał, a matka nie miała czasu siedzieć z nim w domu, tylko o tym, że jest przekotem i ma szansę na fajną karierę.bartbuks pisze:To, że ktoś nie ma rodzica, to że wychowuje się w ubogiej rodzinie, to nie znaczy, że w jakiś sposób to usprawiedliwia jego zachowanie
btw, jego dziewczynę widzieliście?



