Czekam, czekam na błysk Naismitha. Póki co strzelił 2 bramki dopiero i generalnie nie ma rewelacji, ale w ostatnim meczu już zdążyłem go pochwalić, bo w końcu widać jakiś progres. Wiem, że potrzebuje czasu, bo miał bardzo poważną kontuzję przed przyjściem na Goodison Park, ale od takiego zawodnika wymaga się trochę więcej.
Ale w tym nieszczęsnym meczu z Reading ładnie się znalazł przy bramce i podanie przy sytuacji Osmana pierwsza klasa. I gol z Liverpoolem też poprawił jego notowania u kibiców.



