Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Morrow » 21 lis 2012, 15:01

Wypada mi się tylko zgodzić z przedmówcami. Romek chciałby Guardiolę ale jeśli Mancini nie powtórzy sukcesu z poprzedniego sezonu temu może być bliżej do City z wymienionych przez moody'ego powodów. Mimo wszystko nie wiadomo co będzie się działo na trenerskim stołku Chelsea po sezonie więc zapewne te dwie ekipy ostro powalczą o Pepa o ile Chelsea nie znajdzie kogoś na stałe teraz. Warianty dla Chelsea IMO są dwa teraz, no dobra trzy, albo przyjdzie na stałe ktoś kto pociągnie zespół i The Blues zaczną grać, czyt. Harry albo Benitez, albo pojawi się opcja tymczasowa i strażak jak Grant, który po sezonie zwolni miejsce Guardioli. No albo przyjdzie ktoś z dwójki Harry/Benitez ale się nie sprawdzi i Chelsea po sezonie zapoluje na mocne nazwisko, które będzie dostępne (Pep?).

Abramowicz od początku nie był chyba przekonany do Di Matteo. Pewnie wylałby go chętnie po sezonie ale ten dał mu to o czym tyle lat marzył a czego nie potrafili wygrać dla niego Hiddink, Scolari, Mourinho, Ancelotti, Grant czy Ranieri. Teraz Chelsea jest w dołku od meczu z United i Roman od razu wykorzystuje okazję żeby wylać Włocha nie dając mu nawet szansy na rehabilitację w meczu z City. Dziwne to trochę bo Chelsea przecież dobrze wystartowała w lidze, teraz złapała zadyszkę ale w LM od nich i tak już niewiele zależy, z Duńczykami sobie powinni poradzić a i tak wszystko w nogach i chęciach graczy Szachtara. W lidze w weekend starcie z City i nie wiem czy zmiana trenera akurat w tej chwili to doskonały pomysł, po ewentualnej przegranej przynajmniej Rusek miałby lepszy pretekst. Chelsea strasznie pokutuje za brak zakupu sensownego napastnika i wiarę w Torresa czego winnym w dużej mierze zapewne jest sam Roman. Gdyby na szpicy mieli np. takiego rezerwowego w City Dzeko jakość ich gry z przodu mogłaby znacząco wzrosnąć. Inna kwestia to bardzo przeciętna gra Londyńczyków w obronie.

Na Benitezie już postawiono krzyżyk, moim zdaniem przedwcześnie. Hiszpan zawiódł w Interze ale okoliczności też nie były wbrew pozorom dla niego sprzyjające. W Liverpoolu wsławił się źle prowadzoną polityką transferową i na koniec swojej przygody się pogubił ale wcześniej potrafił przecież wygrać z LFC Ligę Mistrzów, w której klub z miasta Beatlesów był niemal w każdej edycji groźny a raz naprawdę o niewiele przegrał ligę ze świetnie wówczas dysponowanym United. Ja bym go jeszcze nie przekreślał, nie powiem, że jest to najlepsza opcja na rynku ale z tych dostępnych na pewno warta uwagi, tym bardziej, że zna też specyfikę ligi.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”