Nowego trenera poznamy w styczniu - wprawdzie dementowane są informacje, że związek z kimkolwiek negocjuje, ale wydaje mi się logiczne, że skoro zdecydowano się zwolnić trenera na 1,5 roku przed Mundialem, to nazwisko następcy będzie bardzo poważne. Mówi się o Scolarim oraz ... Guardioli. W Brazylii są raczej zgodni co do tej decyzji - chyba jednak Romario ma rację, że za późno się na nią zdecydowano, aczkolwiek wobec postawy Menezsa na Copa America i w Londynie to dobry ruch. Żeby Scolari nie skończył jak Parreira, jeśli powróci. W ankiecie na stronie lancenet.com.br 73% użytkowników opowiedziała się za stwierdzeniem, że to był dobry ruch.Morrow pisze:Chyba to był ostatni gwizdek na taką zmianę. Pytanie jednak teraz brzmi kto przyjdzie za niego i zobaczymy co zaproponuje następca Menezesa, dla kogo z weteranów znajdzie się miejsce a kto poleci. Latynoamerykańscy trenerzy są w tych kwestiach specyficzni. Presja i oczekiwania olbrzymie, w końcu szybko Mundial u siebie się nie powtórzy a na sukces podczas MŚ Brazylijczycy w 2016r będą czekać już 14 lat.
P.S
W styczniu do wzięcia będzie kilku trenerów, bo kończy się sezon ligowy. Ramalho dostanie swoją szansę? Ja jednak myślę, że zobaczymy Scolariego. W Guardiolę nie wierzę, to abstrakcja



