Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 24 lis 2012, 18:03

Kiedy mamy nadrabiać bilans bramkowy jak nie w takich meczach? Prowadzimy 3-1 i zamiast sieknąć sobie jeszcze 2-3 brameczki i nadrobić bilans to stajemy. Powell wchodzi na skrzydło. I nie piszę tylko to dlatego, że mi nie pokryło typ w BPU, chociaż oczywiście to ma znaczenie na moje poirytowanie :maruda:

Co do meczu. Wstrzymałem się z ocenami do końca spotkania, bo spodziewałem się, że tak to się skończy. Bez przesady przegrać z ciołkami z QPR. Ale to nie zmienia faktu, że to kolejny mecz w tym sezonie potwierdzający moją tezy z okienka. Środek pola wymaga wzmocnienia i skrzydło. Nie ma Valencii i Naniego to jest tam baaardzo średnio. Już to pisałem, że Welbeck mnie tam nie przekonuje, a Young to nie jest najwyższa klasa.

W środku mamy dwóch dziadków którzy zbyt często już zawodzą. Gościa po chorobie, chimerycznego Brazylijczyka i nierównego Młokosa. Jedyny pewniak to Carrick.

Ale jak się nie ma co się lubi to trzeba grać tym co jest. I już od paru tygodnii piszę, że w tym momencie podstawowym środkiem powinien być Anderson-Carrick. Brazylijczyk jest w formie i po prostu grać musi, potwierdza to w kolejnym spotkaniu. Scholes i Giggs są dobrzy na drugie połówki jak trzeba uspokoić mecz, ale w podstawowym składzie już coraz rzadziej powinni występować. Szczególnie ten drugi.

I tak to powinno teraz wyglądać, a już w zimie bym tam kogoś sprowadził.

Wróć do „Anglia”