Co do meczu. Wstrzymałem się z ocenami do końca spotkania, bo spodziewałem się, że tak to się skończy. Bez przesady przegrać z ciołkami z QPR. Ale to nie zmienia faktu, że to kolejny mecz w tym sezonie potwierdzający moją tezy z okienka. Środek pola wymaga wzmocnienia i skrzydło. Nie ma Valencii i Naniego to jest tam baaardzo średnio. Już to pisałem, że Welbeck mnie tam nie przekonuje, a Young to nie jest najwyższa klasa.
W środku mamy dwóch dziadków którzy zbyt często już zawodzą. Gościa po chorobie, chimerycznego Brazylijczyka i nierównego Młokosa. Jedyny pewniak to Carrick.
Ale jak się nie ma co się lubi to trzeba grać tym co jest. I już od paru tygodnii piszę, że w tym momencie podstawowym środkiem powinien być Anderson-Carrick. Brazylijczyk jest w formie i po prostu grać musi, potwierdza to w kolejnym spotkaniu. Scholes i Giggs są dobrzy na drugie połówki jak trzeba uspokoić mecz, ale w podstawowym składzie już coraz rzadziej powinni występować. Szczególnie ten drugi.
I tak to powinno teraz wyglądać, a już w zimie bym tam kogoś sprowadził.



