Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: 21 sie 2012, 14:41
Reputacja: 128

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Bouma » 25 lis 2012, 11:21

Dla wszystkich kibiców City, Chelsea czy Milanu, którzy najchętniej już teraz zaczęliby się licytować, którego z tych klubów od przyszłego sezonu trenerem będzie Pep Guardiola. Bardzo poważnie mówi się - powołując się na Lance! - że Guardiola jest na czele listy CBF (Brazylijski Związek Piłki Nożnej) do objęcia posady trenera reprezentacji Canarinhos. Co więcej - mówi się, że Pep wyraża poważne zainteresowanie taką możliwością. To jest ciekawe zjawisko - gdy w kwietniu/maju wiadome było, że Guardiola żegna się z Barceloną, a już wtedy, jeszcze przed londyńską klęską, Mano Menezes może nie wisiał na włosku, ale był mocno 'na cenzurowanym', to trenerowi z zagranicy brazylijscy fani mówili wyraźnie 'nie', pomimo tego, że popularność Barcelony w Kraju Kawy, jak na całym świecie, w ostatnich latach sięgnęła zenitu. No bo należy pamiętać, że zagranicznego trenera na stanowisku coacha Kanarków, jeszcze nie mieliśmy. Teraz, po zwolnieniu Menezesa, w ankiecie na Lance! ponad 50% kibiców chciałoby, żeby to Pep został selekcjonerem kadry - Felipao czy Maurycy Ramalho w tej ankiecie odpadli w przedbiegach, a Abelu Bradze czy Tite nie wspominając. Właśnie tych trzech ostatnich brazylijskich trenerów wspomina się jego najpoważniejszych kontrkandydatów dla Guardioli - szanse Luiza Felipe Scolariego ponoć są znacznie mniejsze i nie ma co się dziwić, patrząc na ostatnie wyczyny byłego selekcjonera Brazylii w Palmeiras i ostatecznie zwolnienie. Choć w kwestii zatrudnienia nowego selekcjonera, warto pamiętać o brazylijskiej specyfice - gdzie nawet u szczytów władzy niespecjalnie Panowie Działacze są zgodni, prowadząc swoje interesiki, a ten, kto piastuje wyższe stanowisko, w większym stopniu ignoruje zdanie, wpływy i doświadczenie zawodowe tych 'niższych', co też doskonale pokazała sprawa Menezesa. Reasumując - jedna z najlepszych reprezentacji na świecie, szansa na walkę o Mistrzostwo Świata - to na pewno nowa, ale strasznie interesująca możliwość dla Guardioli. Wygranie Ligi Mistrzów czy zdominowanie poszczególnego sezonu z klubową drużyną chyba jednak nie może równać się zwycięstwu w mundialu.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”