Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Arwin » 25 lis 2012, 15:46

I niestety kolejny raz w tym sezonie musimy gonić wynik. Jedynymi spotkaniami w tym sezonie w którym to my od początku do końca rozdawaliśmy karty były spotkania z Newcastle (3-0) i Wigan (4-0), w pozostałych albo traciliśmy pierwsi bramkę albo niesamowicie się męczyliśmy, zresztą wczoraj nie było wcale inaczej. Przecież pierwsza połowa to był jakiś niezbyt śmieszny żart, na szczęście Ferguson uratował drugą połowę zmianami, który to już raz w tym sezonie. O meczu już wystarczająco dużo zostało napisane, od siebie tylko dodam, że trzymanie Andersona w takiej formie na ławce nie powinno mieć miejsca, zresztą po wczorajszym spotkaniu Ferguson przyznał, że wejście Ando ożywiło naszą grę, więc powinien być pewniakiem na spotkanie z WHU. Nie wiem sam kto koło niego, mam nadzieję jedynie, że nie Fletcher, bo poza strzelonym wczoraj golem nie pokazał za wiele. Wbrew pozorom nie skreślam go, ale mam nadzieję, że SAF nie będzie próbował z niego robić zawodnika podstawowego składu. Zresztą wolę Fletchera na środku pomocy niż Giggsa, ale skoro na ławce jest Cleverley i Ando to stawianie na Fletcher a mija się z celem. Wiem, że wczorajsze spotkanie z założenia było łatwe, ale takie nie było. I mimo, że to ostatnia drużyna w tabeli, to w pierwszej połowie grali z nami jak równy z równym, chociaż to bardziej my zawodziliśmy niż QPR grało dobrze, ale mimo wszystko byli w stanie nawiązać walkę. Irytują mnie te wrzutki w pole karne ze środka boisko, w ostatnich kilku spotkaniach już kilkanaście zagrań było, co pokazuje że nie mamy w pewnym etapie gry żadnego pomysłu na stworzenie akcji, w sumie co mamy za akcje tworzyć skoro wystawiamy Welbecka na skrzydle. Danny tam kompletnie się nie odnajduje, dlatego nie wiem czemu Fergie na siłę próbuje go tam wystawiać, raz że nie stwarza żadnego zagrożenia, a dwa że w pewnym momencie jak Danny grał na skrzydle to tak rzadko akcje szły jego stroną, że kompletnie zapomniałem, że jest na boisku.

Kolejny raz nie rozumiem tej cholernej rotacji na bramce. De Gea co prawda był 'kontuzjowany' o ile kontuzją można nazwać wizytę u dentysty i ból zęba, ale sadzanie go na ławce, nawet w meczu z takim przeciwnikiem strasznie mnie drażni. Cały pomysł z rotacją na bramce jest nietrafiony, i jak tylko Fergie do niego wraca to podnosi mi się tylko ciśnienie. Powinien ustalić hierarchię w bramce, De Gea - podstawowy, Lidnegaard jedynie rezerwowy i gra jedynie gdy gramy o nic bądź David nie może, a nie tak jak jest teraz. Zresztą DDG udowodnił w tym (w tamtym zresztą też) sezonie, że jest z niego bardzo dobry bramkarz.

Co do transferów, hmm. Ponoć jest zainteresowanie Strootmanem, Wanyamą, więc graczami defensywnymi, ale czy któryś z nich trafi na OT jeszcze w zimie? Wątpię czy doczekamy się jakiekolwiek transferu w styczniu, Fergie jak zwykle powie, że nasz skład jest kompletny i żadnych wzmocnień nie potrzeba, a w lecie znów nie kupi żadnego pomocnika i szopka będzie toczona dalej tak jak jest toczona teraz.

Przypominam też, że w tym sezonie tylko w trzech spotkaniach mieliśmy czyste konto - NUFC, Wigan, Galatasaray :pijemy:

Wróć do „Anglia”