No samobój powalającyMGiggs pisze:Bale strzelił gola który zwalał z nóg
Dziwny mecz. Tottenham najpierw ładnie atakował, szybko strzelił gola, podwyższył i wydawało się, że jest pozamiatane. Tym bardziej, że Liverpool swoje dwie okazje na bramkę zmarnował. Potem jednak goście całkowicie zdominowali posiadanie piłki i mecz zrobił się otwarty. Liverpool niby dobrze utrzymuje się przy piłce, ale Tottenham mógł się bardziej postarać po drugim golu, bo wyglądało to trochę jakby przestali grać.
No i co to za koncepcja, żeby Downing grał na obronie, a Enrique w ofensywnej pomocy? Stu owszem w ataku wiele nie wnosi, ale Hiszpan Roberto Carlosem też nie jest.


