Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 28 lis 2012, 23:07

MGiggs pisze:Bale strzelił gola który zwalał z nóg
No samobój powalający :lol:

Dziwny mecz. Tottenham najpierw ładnie atakował, szybko strzelił gola, podwyższył i wydawało się, że jest pozamiatane. Tym bardziej, że Liverpool swoje dwie okazje na bramkę zmarnował. Potem jednak goście całkowicie zdominowali posiadanie piłki i mecz zrobił się otwarty. Liverpool niby dobrze utrzymuje się przy piłce, ale Tottenham mógł się bardziej postarać po drugim golu, bo wyglądało to trochę jakby przestali grać.
No i co to za koncepcja, żeby Downing grał na obronie, a Enrique w ofensywnej pomocy? Stu owszem w ataku wiele nie wnosi, ale Hiszpan Roberto Carlosem też nie jest.

Wróć do „Anglia”