Nie ma błysku i nie jesteśmy w formie ale są kolejne 3 punkty z niewygodnym przeciwnikiem i z tego się trzeba cieszyć. Nie da się zagrać całego sezonu na wysokim poziomie, najważniejsze to zbierać te punkty właśnie wtedy kiedy nie idzie. To regularność wygrywania decyduje o tym do kogo trafi tytuł. Na ten moment zarówno City jak i United mimo, że nie porywają konsekwentnie gromadzą punkty dlatego w tej chwili można się spodziewać, że ponownie między drużynami z Manchesteru rozegra się walka o mistrzostwo. Chelsea, która efektownie zaczęła sezon teraz nie dość, że gra kiepsko to nie potrafi robić tego co my i City czyli wygrywać kiedy gra się nie układa. 7 pkt straty na tym etapie sezonu oczywiście o niczym nie przesądza, w każdej chwili mogą się obudzić i ekipa z Londynu może się jeszcze pokusić nawet o mistrzostwo ale w obecnej chwili brakuje im tego co mieli za Mourinho a potem za Carlo czyli właśnie tej regularności w wygrywaniu meczów ligowych niezależnie od okoliczności.
Co do wczorajszego meczu to skład wybrany przez Fergusona nastrajał optymistycznie, na boisku mimo dużej ilości energii włożonej przez piłkarzy, czego nie widzieliśmy przez większą część meczu z QPR, to gra się nam nie układała. Kilku graczy jest pod formą i to się rzuca w oczy. Cieszy, że mamy w składzie w tym sezonie takie indywidualności jak Van Persie czy Hernandez, którzy strzelają te bramki pozwalające dopisywać punkty do konta. Cieszy też, wspomniana już, dobra postawa obrony, mecz na zero z tyłu z fizycznie grającym West Hamem, całkiem dobra gra w powietrzu i niektórych graczy w odbiorze, to mogło się podobać. Evans już nas przyzwyczaił do pewnego wysokiego poziomu i nikogo chyba nie zdziwiłaby jego obecność w "11" sezonu jeśli utrzyma taką dyspozycję, także po ostatnich mocno średnich występach lepszy mecz wracającego po kontuzji Smallinga. Wczoraj na postawę tej dwójki nie musieliśmy narzekać. Zwraca uwagę też kolejny bardzo dobry mecz Rafaela. Brazylijczyk czasem ma jeszcze gorącą głowę ale wygląda na to, że to będzie dla niego przełomowy sezon. W chwili obecnej jest jednym z najlepszych jeśli nie najlepszym na swojej pozycji w lidze.
Pochwalić także trzeba Lindegaarda. Świetna interwencja po strzale C.Cole'a w końcówce, która być może uratowała nam 3 punkty. Zgadzam się, że Ferguson stosuje dziwny system rotacji w bramce ale póki nie odbija się to niekorzystnie na naszych wynikach i postawie GK nie będę narzekał.
Anderson jest wyraźnie w formie i udowadnia, że warto na niego stawiać. Pozostaje mieć tylko nadzieje, że żaden uraz go teraz nie zahamuje jak to miało miejsce kilka razy w przeszłości bo dla Brazylijczyka w takiej dyspozycji jest miejsce na OT.
W sobotę jedziemy do Reading i trzeba mieć nadzieję, że znowu uda się wywalczyć 3 punkty przy okazji grając lepszy mecz.



