Natomiast jeśli Evra, Rafael, Evans, Carrick i Ando będą grali przynajmniej na takim poziomie jak wczoraj to w końcu nasza gra w destrukcji powinna poczynić znaczący progres, bo doskonale wiemy jak gramy w obronie w tym sezonie, a takie występy jak ten wczorajszy stanowią wyjątek.
O meczu nie ma co za dużo pisać bo każdy już coś tam skrobnął: szybka bramka, dobra gra z tyłu, a tak to nudy, nudy i jeszcze raz nudy



