Co do beasties to nie ma wogóle dyskusjipiwus pisze:Beastie Boys, jako twórcy muzyki, są faktycznie nieosiągalni dla Polaków. Ale jeśli chodzi o styl, to, że ich akceptują (nawet w Ameryce, gdzie taka komercja), jest zasługą długiego lansowania. Przecież Beastie Boys został założony przez grupę bogatych studentów, którzy z nudów postanowili powyrywać laski na coś oryginalnego. Wcale nie czuli potrzeby, żeby się z tego utrzymywać, bo tatusie płacili za wsyćko.
A co do tego czy w Polsce nie ma rapu, to bym się poważnie zastanawiał. Ta muzyka jest częścią stylu życia, a jaki styl mają afroamerykańscy (:lol:) hiphoperzy? Dobrze to wyraża piosenka Republiki "Manona" i film "Be Cool" z Travoltą. A żeby było precyzyjniej, to Snoop wciąż rapuje o tym jakie ma zaje. życie, bo ma kasę i pół dnia zajmuje mu kręcenie pornosów, jakieś K'Maro próbują nam sprzedać piosnki rodem z disco-polo, 50gr bazuje na opinii ganstera i 90krotnego postrzału, nie umie rapować, więc do każdego klipu zaprasza tłumy panien, aby odwrócić uwagę od siebie. Czy naprawdę jesteśmy tacy beznadziejni? Nie wydaje mi się. Moim zdaniem powinniśmy gonić Francję, a nie Amerykę. Ale jeśli już konieczne jest porównanie do Jankesów, to Peja jest lokalną Cepelią tych wszystkich gangsterów. Oczywiście odkąd jeździ Hammerem
.
A ja wcale nie powiedziałem, że na tle 50cent czy kogos innego Polacy są kiepscy tylko, że polacy nie umieją rapować (tak jak większość komercyjnych amerykańskich raperów)
ogólnie nie przepadam za rapem, pewnie dlatego nie potrafie w Polsce wskazać dobrych raperów
(bo niby kto : PEJA, MEZO, JEDEN OSIM L, czy inne SISTARS) dla mnie to jest jedna wielka ściema - sorki jeśli kogoś uraziłem (poto jest forum żeby swoje zdanie przedstawić



