Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 01 gru 2012, 20:54

I znowu niepotrzebnie sobie utrudniamy życie. Wstawiamy ewidentnie nie gotowego do gry Fletcha, w bramce na Linde, a gdy z urazem schodzi nasz najlepszy ofensywny pomocnik to wpuszczamy za niego obrońcę. Gdzie tu logika?

Nie chcę się znęcać nad Fletchem, ale równie dobrze mogło go nie być na placu i pewnie różnicy nie było. Bezużyteczny w defensywie, wolny i zagubiony. W moim odczuciu Carrick był znacznie lepszy, de facto jestem mocno zaskoczony krytycznym głosem Morrowa, bo w moim odczuciu Majk był jednym z naszych najlepszych grajków dzisiaj.

Trzymam kciuki za Ando, świetnie się prezentował w kolejnym już meczu.

Wróć do „Anglia”