,,OZSK po konsultacjach z PZPN. Rozmowa z Andrzejem Padewskim
Przedstawiciele piłkarskich fanów zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Stowarzyszeń Kibiców, w tym Ruchu Chorzów, spotkali się w Warszawie z nowymi władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej, by porozmawiać o aktualnej sytuacji na stadionach, a także o oczekiwanych zmianach.
PZPN reprezentowali prezes Zbigniew Boniek, wyznaczony do kontaktów z kibicami prezes Dolnośląskiego ZPN Andrzej Padewski oraz delegat ds. bezpieczeństwa Marek Doliński. Usłyszeli oni od kibiców kilka wskazań, wśród których znalazły się m.in.:
- zmiana regulaminu wyjazdowego,
- zlikwidowanie zakazów wyjazdowych dla ogółu kibiców danego klubu, czy też zamykania stadionów lub ich części,
- umożliwienie udziału przedstawicieli OZSK w pracach komisji, co miało już miejsce w poprzednich latach,
- wspólna z kibicami praca nad zmianą niektórych przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (dopuszczenie używania środków pirotechnicznych czy też wprowadzenie wydzielonych sektorów stojących),
- umożliwienie prowadzenia zorganizowanego dopingu na meczach reprezentacji Polski,
- abolicja, czyli rozpoczęcie rundy wiosennej "od zera", bez nałożonych obecnie kar i zakazów.
Prezes Zbigniew Boniek wyraził chęć współpracy z kibicami, zapowiedział, że będzie dążył do spełnienia ich oczekiwań i zapewnienia "normalności". Obie strony zgodziły się, że przepisy wprowadzone w Polsce przy okazji Euro 2012 nie do końca odpowiadają krajowym realiom. - Potrzebne są zmiany, bo te przepisy były w większości zaostrzone, ale było też wiele ciekawych zapisów. Od UEFA można się wiele nauczyć i na pewno będziemy korzystać z jej doświadczenia - powiedział nam odpowiedzialny w PZPN-ie za kontakty z kibicami Andrzej Padewski, z którym po spotkaniu przeprowadziliśmy krótką rozmowę.
Jaka będzie reakcja PZPN-u na wskazania kibiców?
Andrzej Padewski: - Spotkaliśmy się, by ustalić szczegóły naszej współpracy. Uważam, że wiele punktów, o których rozmawialiśmy jest zasadnych i rozsądnych. Będziemy nad nimi pracować. Kilka rzeczy zrobimy od razu, czyli - tak jak obiecałem kibicom - wprowadzimy do kilku wydziałów i komisji ludzi, którzy będą się przyglądali procesom dyscyplinarnym i licencyjnym.
Czy są takie prośby kibiców, których PZPN nie jest w stanie spełnić?
- Trzeba pamiętać, że mamy nad sobą organy państwa, które w wielu sytuacjach są zero-jedynkowe. Musimy pracować nad ustawą o imprezach masowych i będziemy to robić.
Jak pan ocenia sytuację na polskich trybunach w momencie, gdy władzę w PZPN-ie zaczęli przejmować nowi ludzie?
- Jesteśmy tutaj od miesiąca i wszystkich problemów nie jesteśmy w stanie od razu zdiagnozować. Współpraca z kibicami, stan obiektów piłkarskich, trybun, zabezpieczeń i dobrej komunikacji leży na sercu temu zarządowi, także prezesowi Bońkowi, który był współorganizatorem czwartkowego spotkania z kibicami. To ich pierwsza wizyta tutaj, i nie ostatnia.
Czy PZPN jest otwarty na stałą współpracę i konsultacje z kibicami?
- Bez kibiców nie ma piłki nożnej. My gramy dla kibiców.''



