Re: Derby Manchesteru.

red85

Re: Derby Manchesteru.

Post autor: red85 » 09 gru 2012, 23:23

Ale byłem wpieniony po golu Zabalety. Zamiast 3-0, zrobiło się 2-2 i jakoś tym razem nie za bardzo chciało mi się wierzyć, że stać nas na zadanie kolejnego ciosu. Na całe szczęście myliłem się. Fantastyczny mecz, w którym tak jak pisałem niejeden raz - nasi udowodnili, że drzemie w nich spory potencjał. Evans świetny, Rio też na wysokim poziomie. W drugiej linii nie było widać różnicy(a na pewno nie na naszą niekorzyść), a wielu by się oddało aby mieć w tym sektorze boiska takich grajków jak City. Mówiłem, że trzeba być cierpliwym z Clevem i dzisiaj otrzymał kolejną szansę i spisał się co najmniej dobrze. Nadal stawiajmy na tego chłopaka, a będzie jeszcze lepiej. W gruncie rzeczy jeśli mam kogoś wyróżnić na minus to tylko Valencię. Nie mam jednak większych pretensji do Ekwadorczyka, wszak to był jego pierwszy mecz po kontuzji.

Brawa również dla Fergiego. Skład, zmiany - nie ma się do czego przyczepić.

6 punktów przewagi. Fuck me, nie chcę zdejmować tych różowych okularów do końca sezonu :pijemy:

Wróć do „Anglia”