A co miał Guardiola do powiedzenia w kwestii Toure. Yaya to był ulubieniec wielu, wiem, że mógł grywac trochę więcej, ale także bez przesady. Jeśli chodzi o Toure to rozeszło się tylko i wyłącznie o kasę. Po pierwsze o kasę dla niego bo nikt zdrowy takiej kasy jak w City by mu nie dał w Barcelonie, bo po prostu nie znaczył dla tego klubu tyle, a po drugie kasa dla agenta jaka była zagwarantowana przy następnym transferze. Toure mógł zostać w Barcelonie rok ale i tak cała farsa związana z jego agentem by wróciła. Seluk i tak będzie chciał jeszcze gdzieś upchnąć Toure chyba, że mu City jakąś kasę da, żeby go zamknąć.BarcaQzYN pisze:Ciągle tęsknie za Yaya Toure. Powtarzam się, ale nigdy nie wybaczę Guardioli, że Iworyjczyka już u nas nie ma.



