Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: szefu91 » 11 gru 2012, 13:33

Martinez okrutnie przereklamowany, Song daje radę w pomocy, w obronie rzeczywiście fatalnie, ale nie sądzę by był tam jakoś specjalnie potrzebny. Czterech środkowych obrońców to całkiem nieźle; na ogórki na Camp Nou zawsze może wejść właśnie Kameruńczyk, Adriano, czy nawet Busquets, także bez spiny. Toure faktycznie był tytanem, ale bez przesady, ile można po nim rozpaczać. Koleś siedziałby pewnie teraz na ławie, so who cares.

Tak jak wyżej pisano i ja się podpisuję - Alexis out. Fatalny grajek, fatalnie dobrany do Barcelony, fatalnie skauci wykonali swą robotę. Może i kręcił grajków z Serie A, może i sprawdzał się w kontrze Udine, ale trza było wziąć pod uwagę haczyk, że w Barcelonie każdy gracz przychodzący z zewnątrz traci jakiś procent umiejętności. Wyjątki potwierdzają regułę. Teraz doszukuje się na siłę każdego udanego zagrania, żeby nie wstawić go tylko na listę failów transferowych. Miał przyjść prawonożny Messi, a przyszedł boczny obrońca "robiący miejsce Messiemu". Nie o takiego zawodnika Guardiola walczył.

Wróć do „Hiszpania”