Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 11 gru 2012, 16:11

Zgadza się, że takiej formy jak ostatnio to wcześniej nie miał ale daleki wciąż jestem od tego żeby wiązać z nim poważniejsze nadzieje choć przyznam, że już widziałem go na wylocie a ostatnie występy dały nadzieję, że kto wie, może jeszcze coś z niego będzie. Analogia IMO polega na tym, że jak już wypadał to te przerwy się wydłużały a powroty do choćby przyzwoitej formy w jego wykonaniu były trudne i trochę trwało żeby znowu zagrał choć ten jeden dobry mecz. Mimo wszystko swoimi ostatnimi występami rozbudził także i mój apetyt i czekam na to co pokaże po powrocie choć obawiam się, że trochę poczekam na jego kolejny występ.

Jeszcze jedna kwestia odnośnie bramkarzy. Mam wrażenie, że to mieszanie bramkarzami to jakiś element procesu, jakby to nazwać, wychowywania De Gei przez Fergusona. Do końca nie wiem co na celu ma sadzanie go na ławie na kilka spotkań z rzędu, czy odciążenie zarówno fizyczne jak i psychiczne tego wciąż bardzo młodego chłopaka, czy próba wpojenia mu, że o miejsce w bramce ma cały czas rywalizować i ciężko pracować czy jeszcze coś innego ale o ile czasem ciężko wytypować kto stanie między słupkami w meczu z Sunderlandem, Reading czy QPR tak jeśli przychodzi nam grać z City, Chelsea, Arsenalem, Realem czy Barceloną to nie mam wątpliwości, że między słupkami zobaczymy Davida i że niezależnie od tego kto bronił w poprzednim meczu to on jest nr 1. Być może doszukuję się jakiegoś drugiego dna a sprawa jest oczywista ale mam wrażenie, że to jakiś głębszy plan Fergusona i teraz z kolei przez kilka spotkań między słupkami będziemy oglądać De Geę.

Wróć do „Anglia”