Ogólnie to nie wiem o co ta afera z wychowankami. Dlaczego Barcelona nie ma się tym chwalić i być z tego dumna. Skoro lata pracy i pieniędzy przynoszą klubowi, reprezentacji ogromne korzyści to trzeba być z tego cholernie zadowolonym.
Potrafiła Barcelona przejść pewien moment, gdzie słabo było z wychowankami, choć prawda jest taka, że zawsze byli oni, nie tak znacząco jak teraz ale czy to prawdziwi wychowankowie czy zawodnicy, ktorzy przeszli kilka etapów w szkółce byli w pierwszej drużynie. Nie wiem skąd nagle powstały teorie, że ich nie było. Ktoś wtedy może był zafascynowany wizją Zidanes and Pavones i przeoczył kilka nazwisk.



