Sama definicja jest niejasna i z dupy bo taka ma być, bo inaczej niewiele klubów by miało wychowanków
Chyba najrozsądniej podchodza do tego hiszpanie, którzy uznają za wychowanka każdego, kto przechodzil przez system szkolenia w danym klubie, nieważne jak długo
Dlatego u nich można być wychowankiem dwóch klubów a np Kamil Glik jest uznawany za wychowanka Realu



