Co za głupia porazka. I to nawet nie chodzi ze porazka, tylko o to ze niesamowicie głupia i dostalismy chyba maksymalna ilosc ostrzezen i nic sie w grze nie zmienilo. Pierwsza polowa tragiczna. Druga juz lepsza, tylko to obijanie słupkow. Pech, ale w sumie słupki to niecelne strzaly, choc Marchetti macza place przy strzale Cassano. I nagle Klose bez krycia zle przyjmuje i co na to obroncy? Nic. Klose wbiegajac wpole karne bez kryjacych obroncow potkanal sie o wlasne nogi i co robia obroncy zeby to sie nie powtorzylo? Nic. Klose trzeciej szansy nie marnuje. Stramaccioni dokonal dobrych zmian, ale chyba przespal moment w którym mozna bylo wesprzec środek pola, bo ze gol Klose wisiał w powietrzu to bylo czuc nawet na Sycylii. Jeszcze ten Coutinho. Alez mnie wkurwil. 93 minuta i chyba 8 pilkarzy Interu w polu karnym, przewaga liczebna i [k****] chyba bylo ich za malo zeby komus oddac pilke
A juz mialem chwalic obrone za bardzo dobry mecz. Straszna frustracja po tym meczu.
Edit:
Chodzi mi o zmiany taktyczne, bo z personalnych to bylo tylko wejscie Palacio. Bo Coutinho to juz byla oczywistosc. Jeszcze ten idiotyczny faul Milito. Milito coraz bardziej przypomina Benta czy jakiegos innego Ubiparipa.



