Choroba paskuda. Jak raz już mu wróciła to w przyszłości znowu podejrzewam nawrót. Oby nie. Trzeba czekać na oficjalny komunikat, w najgorszym wypadku zastąpi go jego asystent. Innej opcji nie widzę. Pep na pewno nie wróciłby na pół sezonu, a Luis Enrique czy Eusebio to kpina.
Kurde, a tak ładnie w tym sezonie wszystkich kosiliśmy



