Mam w rodzinie 1 osobe co walczy z rakiem od 4 lat i nie wiesz co mowisz.sickstick pisze:Co to za guz? O ile nie jest to nowotwór w bardzo zaawansowanym stadium, to nie powinno być najmniejszego problemu z jednoczesnym leczeniem i trenowaniem zespołu. Przypadek Abidala to odrębna sprawa, bo on przecież pracował 'fizycznie'. Ale Tito? On nawet nie wygląda na człowieka, który razem z zawodnikami biega podczas treningu.
Pamiętam takiego typa zwanego Adam Konkol z mojego miasta. Gość najpierw był gitarzystą zespołu Lzy, a potem nagrywał z Paulą. Jeszcze w dawnych czasach nie było tajemnicą, ze choruje na jakąś ciężką odmianę raka i według ówczesnych prognoz, dziś o nim powinno się mówić w czasie przeszłym. Pamiętam jak pomiędzy Łzami a Paulą miał zespół Bojler (którego akurat dało się słuchać, bo grali hardcore) i jak wywijał na koncertach, choć był już prawie łysy od chemii. Energia na maksa. I pamiętając tego gościa mam wierzyć, że Tito ma nie być w stanie postać przez 90 minut obok linii, poobserwować podopiecznych na treningu i ustalić w cieplutkim biurze taktykę, siedząc na wygodnym fotelu.



