Inna sytuacja. Po pierwsze co innego odejść do rywala z tego samego miasta. Po drugie co innego odchodzić z Mistrza Anglii, do zespołu aspirującego. Tutaj w grę wchodził tylko hajs, w tamtym momencie City było niczym. Ale zakładając, że jeśli teraz by doszło do takiej sytuacji i już te tłumaczenie Rooney'a byłby bardziej poważne o walce o najwyższe trofea, wobec tego, że oni są panującym Mistrzem. To i tak United jest niemal na tym samym poziomie, bo ligę przegrał o stosunek bramkowy.Czy Ty nie rozróżniasz sytuacji, gdzie zawodnik odchodzi do jednego z największych rywali? Ciekawe jakbyście się zachowywali gdyby Rooney odszedł do City. Jak nie podpisywał kontraktu to już po nim jechaliście jak była gadka o jego odejściu do City. Nie mowie ze akurat Ty, ale pisze ogólnie o kibicach MU.
A sorry Arsenal to dla United w tej chwili żaden najgroźniejszy rywal. Od paru lat takim nie jest.
To był przykład potwierdzający regułę. Ze zamiast walczyć o trofea przeżywałby kolejne frustrujące dni w Arenalu.Najpierw piszesz o jednym meczu, o niedawnej kompromitacji, a teraz zmieniasz temat i wyskakujesz z tekstem o niezdobywaniu trofeów od 7 lat?
Wątpie. I bardziej prawdopodobne jest dla mnie, że gdybyście coś wygrali to prędzej by nie chcieli odchodzić.Gdyby Arsenal płacił tygodniówki piłkarzom takie jak United to oprócz Fabregasa na przestrzeni kilku lat, żaden zawodnik pewnie by nie odszedł.
Kiedyś już na ten temat pisałem szerzej i nie chce mi się do tego wracać. Dla mnie to mit. Kiedy w końcu to skończycie spłacać i będzie mogli więcej płacić piłkarzom?Piszesz tak jakbyś pierwszy raz był zapoznany z temat. Wiesz, że Arsenal wybudował stadion, który musi spłacić, dlatego oszczędza na czym moze



