To mój ostatni post na ten temat,bo nie chcę mi się w kółko ( i w krzyżyk)wałkować tego tematu.piotrek256 pisze:Boże Obserwator daj już sobie spokój. Nikt Ci nie uwierzy w te twoje ubzdurane hipotezy. Axel to fajny chłopak który zwiwedził kawałek świata i wie jak nalweży sie zachowywać. Dam sobie ręke uciąć ,że ten cały Leffmajster to nie Axel.
Nie interesuje mnie fakt,czy ktoś mi wierzy ,że Axel Hammond to leffmaister.
Po prostu wisi mi to całkowicie.
Ja wiem że to leffmaiste-a ktos inny moze sobie nie wierzyć i mówic ,ze to wujek Staszek z Ameryki.
To tak samo jak ktoś idzie w ciemną,listopadową noc po nieoświetlonym parku-ciemno,że oko wykoł,nie widać nawet swojego cienia -a ktoś mówi-Pięknie słoneczko świeci,trochę się poopalam.
Sytucja jest oczywista i nie będe wiecej ciągnął tego tematu bo najzwyczajniej w świecie,szkoda męczyć palce bijąc w klawisze,dla kogoś takiego jak leffmaister.
Dla kogoś kto pisze jakby był uciekinierem ze specjalistycznej kliniki ,leczącej schorzenia,bynajmniej nie,fizyczne.Dla kogoś kto nie szanuje drugiej osoby,a osobę która ma odmienne zdanie ,traktuje jak śmiecia.Dla kogoś kto wylał tyle pomyj na innych,że mozna to liczyć w hektolitrach.
Dlatego,jak wczesnniej zaznaczyłem,nie zamierzam sie tu zagłebiąc w meandry nie do końca zdrowej(by nie ujmować tego dosadniej)psyche leffmaistera,zwłaszcza ,ze jedno forum zostało juz przekształcone w jego kozetke psychoanalityczną .
Tyle w temacie.


