Odejście Holendra do innego klubu zapewne byłoby czymś w porównaniu z opuszczeniem Camp Nou przed sezonem przez Patricka Kluiverta. Smutek z jednej strony, z drugiej jednak pewna radość - odchodzi człowiek, który był pewnym ciężarem. Nie spełniał bowiem pokładanych w nim nadzieji, nie strzelał goli i musiał zadowolić się rolą rezerwowego. 27-latek musiał usiąść na ławce, a w jego miejsce wszedł Rooney - ambitny nastolatek, z pomysłem na grę.


