Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Anka » 31 maja 2005, 13:48

Ruud van Nistelrooy zawsze był ikoną MU - najlepszy strzelec (do czasu :P ), symbol, motor napędowy drużyny... Co prawda z sezonu na sezon jego siła słabła, ale kibice nadal go kochali. Niemniej jednak ta miłość słabła wraz z jego słabszymi występami. A teraz po miłości nie zostało prawie nic - kochają go tylko ci, którzy albo wierzą w jego wielki powrót, albo ci, którzy są tak naiwni, i ufają, iż on teraz ma był pomocnikiem. :)

Odejście Holendra do innego klubu zapewne byłoby czymś w porównaniu z opuszczeniem Camp Nou przed sezonem przez Patricka Kluiverta. Smutek z jednej strony, z drugiej jednak pewna radość - odchodzi człowiek, który był pewnym ciężarem. Nie spełniał bowiem pokładanych w nim nadzieji, nie strzelał goli i musiał zadowolić się rolą rezerwowego. 27-latek musiał usiąść na ławce, a w jego miejsce wszedł Rooney - ambitny nastolatek, z pomysłem na grę.

Wróć do „Anglia”