Jak oceniacie te nowe przepisy? Ja generalnie jestem zwolennikiem innowacji o ile one naprawdę niosą progres a w skokach mam wrażenie, że to nie gra. Kiedyś to wszystko było proste, jak Małysz był w gazie to nie miało znaczenia czy wiało z góry, z dołu czy rozbieg był długi czy miał skakać z miejsca. Teraz przez to motanie z punktami i belkami mam wrażenie, że to wszystko jest jakoś do dupy i często te punkty za wiatr nie mają odpowiedniego przełożenia na odległości. Taki Stoch dowalił w pierwszej serii kapitalny skok pod rekord, 8 metrów dłuższy od Schlierenzauera, lądowanie na dwie nogi wiadomo, że przy takiej odległości to normalka, wiatr wiatrem choć tam nie było jakichś kolosalnych różnic ale wystarczyło, że Austriak obniżył sobie belkę o 1, skoczył 8 metrów bliżej i nagle ma jeszcze 3 pkt przewagi. To jest przecież chore.
Ależ dołożył teraz Jacobsen a już wydawało się, że może dziś przepaść w kontekście walki o tegoroczny TCS.



