Fajki to podstawa. Szczerze mowiac nawet bym nie pil gdybym nie mial pod reka papierosow.Cris7 pisze:Zazdroszczę, mnie choroba rozłożyła. Dodatkowo nie ma fajek w domu
Pojechalem do Lidla jak dobry Polaczek-biedaczek i kupilem moj ulubiony Burbon. 1/3 wypita, w zapasie szesciopak browara, ale chyba nie bedzie potrzebny i sponiewiera mnie butelka.



