Piotrek, a może zawiesić dyskusję, bo za Mikusińskiego chyba nie warto bana łapać? Kiedy nie można w tym momencie dojść prawdy to może lepie zostawić to, zamiast się denerwować? Bo jeśli Mikusiński zedytował swojego posta, zanim ktoś wysłał następnego, to faktycznie nie da się dojść co tam było poprezdnio. Ale za to jest wypowiedz, która wygląda jakby sam się obrażał.
Pozdrawiam



