Bo tak się złożyło kibicujesz drużynom jakby światowym, a nie lokalnym, więc nie masz okazji jeździć na mecze itd. A jak kibicujesz jakiemuś lokalnemu (i to nie tylko w piłkę nożną) to wtedy sytuacja jest troszkę inna, bo mecze na stadionie, wyjazdy, mecze na hali, prezentacje, setki innych rzeczy tak że zdarza się być na 3 meczach w tygodniuDr.Football1 pisze: W moim przypadku kibicowanie to za duze slowo. Ja jestem sympatykiem. Nawet jezeli chodzi o Atleti.
Zabrzmiało to jak bym wypominał, a nie taki był cel
Ale na Arsenal kiedyś pojadę, choćby nie wiem co



