Inter zaproponował swoją specjalność, czyli dał nadzieję kibicom, że zaraz strzelą, ale jednak nie trafił w dwóch sytuacjach (w tym wspomniana już pusta bramka i strzał w słupek z 3 metrów) i stracił gola po kontrze. Potem czerwo i już zeszli do szatni.
Bezcenne.



