Dopisałbym do tej listy Farinosa. Tak spektakularny zjazd piłkarzy Valencii jak wspomniani Mendieta, Claudio Lopez(szczególnie ta dwójka), Gerrard, Farinos czy nawet Kily Gonzalez czy Aimar(którzy również szczyt swojej gry mieli w VCF, a poźniej już na tak wysoki poziom nie weszli) po odejściu z tego klubu był zadziwiający. Kiedyś czytałem, że chłopaki tam mieli dobre "medykamenty" które dodawały im sporego powera i po odejściu właśnie ich najbardziej brakowało. Ile w tym prawdy, cholera wie. W tamtym okresie szczególnie we Włoszech wykryto parę przypadków dopingu jak choćby Stam czy Couto więc na moje coś w tym może być. Bo zbyt dużo tych nazwisk, które nagle po odejściu z Valencii zgasły i do końca kariery już nie osiągneli takiego poziomu. A odchodzili z VCF w sile wieku.Dr.Football1 pisze:Jezeli wspominamy o Mendiecie, to nie mozna rowniez zapomniec o Claudio Lopezie, ktiry podazyl ta sama droga co Bask i podobnie jak Gaizka nie dal sobie rady w Serie A, a potem nigdy juz nie doszedl do formy prezentowanej w Nietoperzach.



