Re: O futbolu na luzie...

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Daaaamian » 06 sty 2013, 23:20

O właśnie, Biały ważną rzecz mi przypomniał.
lfc.pl pisze:Menadżer szybko skwitował całą sprawę dotyczącą gola Luisa Suareza. Gospodarze mogą się czuć rozczarowani po przypadkowym zagraniu ręką Urugwajczyka.

- Dostał w rękę, nie podlega to wątpliwości. Nie było to jednak celowe – wyjaśnił Rodgers.

- Od razu spytałem się sędziego technicznego: „Była ręka?”. Powiedział, że tak ale nieumyślna. Andre Marriner również tak uznał. Mansfield miało pecha, ponieważ to trafienie okazało się być zwycięskim.

- Nie wiem czego ludzie chcą od Luisa w takiej sytuacji. Piłka go trafiła, to sprawa sędziów by podjąć decyzję. Nie jego.

- Gdyby zrobił ktokolwiek inny, całej dyskusji by nie było.

- Chcę mówić o jego talencie. To nie była jego wina. Gdyby to było uznane za zagranie celowe, sędzia nie uznałby bramki. Nie zrobił tego, gol się liczy.

- Ludzie zaczynają skupiać się jego umiejętności. Jest genialnym piłkarzem. Strzelił gola, był bliski zdobycia dwóch innych. Teraz myśląc o nim, myśli się o jego talencie. To jest najważniejsze.

- To jest wspaniały profesjonalista. Musimy z tego korzystać dopóki jest w tym kraju. Jest świetnym piłkarzem i dobrym człowiekiem, rodzinnym człowiekiem.

- Chciał wyjść w pierwszym składzie, mimo faktu, że był jedynym napastnikiem w klubie od sześciu miesięcy. Dzisiaj rozgrywaliśmy mecz, na który był nastawiony. Coś takiego to dla niego uliczna piłka. Uwielbia takie spotkania.
Jeśli kogoś oskarżać, to tylko sędziego. Zagranie było przypadkowe.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”