Jeśli kogoś oskarżać, to tylko sędziego. Zagranie było przypadkowe.lfc.pl pisze:Menadżer szybko skwitował całą sprawę dotyczącą gola Luisa Suareza. Gospodarze mogą się czuć rozczarowani po przypadkowym zagraniu ręką Urugwajczyka.
- Dostał w rękę, nie podlega to wątpliwości. Nie było to jednak celowe – wyjaśnił Rodgers.
- Od razu spytałem się sędziego technicznego: „Była ręka?”. Powiedział, że tak ale nieumyślna. Andre Marriner również tak uznał. Mansfield miało pecha, ponieważ to trafienie okazało się być zwycięskim.
- Nie wiem czego ludzie chcą od Luisa w takiej sytuacji. Piłka go trafiła, to sprawa sędziów by podjąć decyzję. Nie jego.
- Gdyby zrobił ktokolwiek inny, całej dyskusji by nie było.
- Chcę mówić o jego talencie. To nie była jego wina. Gdyby to było uznane za zagranie celowe, sędzia nie uznałby bramki. Nie zrobił tego, gol się liczy.
- Ludzie zaczynają skupiać się jego umiejętności. Jest genialnym piłkarzem. Strzelił gola, był bliski zdobycia dwóch innych. Teraz myśląc o nim, myśli się o jego talencie. To jest najważniejsze.
- To jest wspaniały profesjonalista. Musimy z tego korzystać dopóki jest w tym kraju. Jest świetnym piłkarzem i dobrym człowiekiem, rodzinnym człowiekiem.
- Chciał wyjść w pierwszym składzie, mimo faktu, że był jedynym napastnikiem w klubie od sześciu miesięcy. Dzisiaj rozgrywaliśmy mecz, na który był nastawiony. Coś takiego to dla niego uliczna piłka. Uwielbia takie spotkania.



