Co do Suareza to uważam, że nie ma co drążyć tematu. Kontakt piłki z ręką na pewno nie był jego zamiarem, bo nie wierzę żeby mógł dysponować takim refleksem. Oczywiście mógł bramki nie strzelić i przyznać się do ręki, ale nie oszukujmy się - w dzisiejszej piłce nie ma już takich zawodników, którzy by się tak zachowali. Nie oczekujmy od Suareza, że będzie bardziej święty od samego papieża.
red85, nie moja sprawa, ale darowałbyś sobie już te teksty o Klubie Wielkich Ludzi. Rozumiem, że nie przepadasz za Liverpoolem, zresztą ja pewnie też nie bardzo, ale nie wiem co chcesz osiągnąć w ten sposób.



