Paluchowski był raczej... dobrze medialnie rozdmuchany. Widziałem go na treningach codziennie i szału nie robił. Po prostu miał farta, że Legia potrzebowała napastnika, a on był w kadrze. Papierów na wielkie granie nie miał.klawsik pisze:Adrian Paluchowski- o ile się nie myle jakies 3 lata temu błysnął paroma golami w Legii wiązano z nim dużo nadzieje. Nie poradził sobie zupełnie słuch o nim zaginął,a obecnie gra w Zniczu Pruszków.



