W sumie to dzięki niemu Smolarek wylądował w BVB, bo Castelen swego czasu wygryzł go z pierwszego składu Feyenoordu.Dr.Football1 pisze:[...]Romeo Castelen[...]Wiecznie kontuzjowany, rozegral ledwie kilkanascie oficjalnych meczow dla HSV i jakis czas temu rozstano sie z nim bez zalu.
...
Wesley Sonck - na początku tego wieku ładował w Genku gola, praktycznie w co drugim meczu. Trafił do Ajaksu, gdzie miał niezły początek, ale nie należał do ulubieńców Koemana i niestety od tamtego czasu jego kariera zaczęła się sypać. Nie podbił Bundesligi i wrócił do kraju, gdzie prezentował się całkiem nieźle, ale to i tak niewiele jak na skalę talentu. Na pocieszenie pozostał mu świetny bilans w reprezentacji - 55 meczów i 24 gole.
Nicolae Mitea - jako 18-latek został wyłowiony przez Ajax i bez kompleksów wszedł do Eredivisie. FIligranowy, ze świetnie ułożoną lewą nogą, już w pierwszym sezonie wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce "De Joden", jednak im dalej w las tym gorzej. W kolejnym sezonie nieco spuścił z tonu, ale wciąż prezentował się całkiem dobrze. W końcu jednak doznał ciężkiej kontuzji kolana, która jak się okazało złamała jego karierę. Po powrocie do zdrowia, nowy trener Ajaksu - Ten Cate praktycznie na niego nie stawiał, w dodatku kilkukrotnie odnawiał mu się wspomniany uraz kolana. Po 3 sezonach wizyt u fizjoterapeutów i przesiadywania na trybunach, Ajax postanowił się jego pozbyć. Próbował swoich sił w ojczyźnie i Grecji, jednak nigdzie nie prezentował już chociażby 10% dawnego potencjału. Obecnie bez klubu i raczej nic nie zapowiada, aby jakiś znalazł. A szkoda, bo Rumuni mogli mieć skrzydłowego klasy światowej na wiele lat.



