Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
bl3nd
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 11 lip 2012, 12:14
Reputacja: 0

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: bl3nd » 08 sty 2013, 18:49

Dla mnie te plebiscyty mają wartość równą 0. Nie wiem jakim prawem w 11 roku znalazł się Pique, no po prostu nie potrafię znaleźć racjonalnego wytłumaczenia. Jest jedno - gra w Barcelonie. To samo w sumie tyczy się Alvesa. Szkoda, że nie został doceniony Kompany, który w 2012 roku był najlepszym obrońcom w lidze angielskiej i był od Pique o wiele, wiele lepszy. Pirlo jest na 7. miejscu w wyścigu o Złotą Piłkę, a Alonso gdzieś poza 10. i ten drugi jest w "11stce roku", a Włoch poza nią. Gdzie tu sens? :badziewie: Szkoda, że nie wybrano zawodników pod taktykę 3-4-3, bo brak Robina van Persie w "11stce roku" to też jest dla mnie kpina. Koleżka w Arsenalu strzelał, jak na zawołanie, sam wygrywał mecze. Jego bramki dawały bardzo dużo punktów Kanonierom, po transferze do United ta sama forma, z tym, że w LM gra świetnie. I co? I oczywiście nie doceniono tego. On musiał sam w Arsenalu tyrać, a np. Messi bez Xaviego i Iniesty myślę, że nie osiągnąłby tego, co osiągnął... CYRK NA KÓŁKACH jak dla mnie. To tyle o tej całej śmiesznej 11stce roku.

A jeszcze trochę na temat samej Złotej Piłki... Drogba wyżej od van Persiego? Albo Xavi od Pirlo. Sorry, ale każdy patrząc OBIEKTYWNIE nie ustawiłby w takiej kolejności tych graczy. Rok 2012 był dla RvP i Pirlo o wiele lepszym, niż dla Drogby (w dodatku on grał pół roku w Europie...) i Xaviego. O wiele więcej pokazali od nich. Didier i Xavi to wielcy gracze, ale byli słabsi od tych dwóch panów, co wcześniej wymieniłem. Od 2010 roku ta piłka jest dla mnie bez żadnej wartości. Sneijder nie dość, że zdobył wtedy wszystko z Interem, to jeszcze doprowadził Holandię do finału, która przegrała mistrzostwo w ostatnich minutach dogrywki... Nikt na Holendrów nie stawiał, a Wes poprowadził ich tak daleko. Oprócz wielu triumfów, to świetnie grał. A mimo to wygrał Messi. :badziewie: Niech wreszcie określą się, za co przyznają tę nagrodę, czy za triumfy, czy za indywidualności. Każdy teraz kocha Messiego i Barcelonę, dlatego takie są wyniki tych plebiscytów. Bez względu na formę i osiągnięcia i tak każdy zagłosuje na nich. Co Guardiola osiągnął przez połowę 2012 roku? Nic. Nie rozumiem dlaczego był on brany pod uwagę przy wyborze najlepszego trenera... Dużo więcej osiągnął Simeone, czy też Pellegrini, którzy ze słabych klubów zrobili mocne ekipy, mogące stawić czoło najlepszym. Dodatkowo ten pierwszy Pan wygrał LE i Superpuchar Europy.

Tak jak mówiłem na początku: ta Piłeczka jest bez wartości na dzień dzisiejszy. Już dziś mogę obstawić, że Messi czy tam Iniesta wygra ZP za rok 2013. Nikt inny przecież nie zagrozi im, nawet jak rozegra znakomity sezon (patrz: Sneijder).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”