To jest plebiscyt, te wybory. A taki rządzi się swoimi prawami. Najprościej napisać będzie, że wygrali Ci którzy byli najlepsi wg wiekszości elektoratu. Co niekoniecznie musi oznaczać, że rzeczywiście, obiektywnie byli najlepsi. Kwestią otwarta dla mnie pozostaje jedynie jak sprawdzić który z piłkarzy był obiektywnie najlepszy? Jak sprawdzić czy lepszy jest czołowy pomocnik la Liga, czy pomocnik Serie A? Lepszy jest defensor grający w świetnej drużynie, nie mający dzięki temu wielu okazji do popełnienia błędu. Czy defensor grający w słabszej drużynie, mający mnóstwo okazji do wykazania się i co mecz grający na bardzo wysokim poziomie? Innymi słowy, jak obiektywnie powiedzieć, czy lepszy jest Falcao czy van Persi? Lepszy Kompany czy Pique? itd.
Odpowiedź jest prosta. Nie da się tego obiektywnie powiedzieć. Są tylko wybory subiektywne. Taki jest ten plebiscyt. Jego siła polega na tym, że elektorat jest mozliwie liczny i przy tym dosyć kompetentny. Dalej to sa jednak subiektywne wybory tych kilkuset osób do których mieli pełne prawo, ta jak wy macie prawo się z nimi nie zgadzać. Ale oburzać się na nie, wyklinać, pomstować, to przypomina mi sfrustrowanych ludzi, którzy nie moga znieść, że ich ulubiony piłkarz znowu został niedoceniony albo, że wygrał ten skunks z tego skunksiałego klubu, znowu.
I wcale nie dziwie się, że Messi dostał tą piłkę. Jak w 12 miesięcy strzelił chłopak blisko 100 goli to nawet gdyby grał w drużynie złożonej z apostołów pod wodzą samego Jezusa Chrystusa to ta piłka by mu sie należała.



