Przed chwila skonczylem ogladac Hobbita i jest to dla mnie pozytywne zaskoczenie.
Ksiazke czytalem dosc dawno i nie przypominam sobie zeby bylo w niej tyle akcji co w tym filmie a to dopiero pierwsza czesc z trzech. Zastanawialem sie jak mozna bylo nie bylo dosc krotka i jak dla mnie nudnawa ksiazke tak filmowo rozwlec. Jacksonowi sie to udalo bardzo ladnie przynajmniej przez te 2 godziny i 40 minut. Nie nuzy i oglada sie na lajcie nawet lepiej niz Wladce Pierscieni. Az szkoda ze kontynuuacja dopiero w grudniu.
Moge rowniez polecic film Dredd. Dobra sieczka w ladnym stylu. Dla mnie osoby ktora od filmow nie oczekuje tegich rozkminek tylko czystej zabawy takie filmy jak Dredd czy Hobbit sa idealne.


