Valdes moze i zasłużył na nagrodę, ale moim zdaniem bardziej zasługiwał na ten tytuł Cassillas. Jak mówisz wiele zależy od linii obrony. Jednakże, Barca ma lepszą obronę od Realu. Dlatego w całym sezonie Cassillas bronił swój klub znakomicie i musiał interweniować bardzo wiele, gdyż słabo grała linia defensywna. Dopiero po przyjściu Gravesena wzmocnili swoje szyki.janiofcb pisze:Po pierwsze:
nagroda należy się bramkarzowi, który puści najmniej goli - w tym sezonie był to Valdes, a nie Reina, Casillas, czy Leo Franco...
inna sprawa, że kryteria przyznawania tego wyróżnienia są trochę mylące - wiadomo, że wiele zależy od linii obronnej, więc całą nagrodę trzeba traktować także jako docenienie wkładu obrońców w indywidualny sukces bramkarza
Po drugie:
Dziwnym trafem hiszpańska federacja piłkarska uznaje gola Eto'o w meczu z Mallorcą tylko 'Marca' i 'Don Balon' jakoś niechętnie chcą to zrobić... Zmienił tor lotu piłki po strzale Deco i tyle - ma 25 goli w sezonie 2004/2005, czy pismaki to uznają czy nie
Forlan zasłużył całkowicie na koronę króla strzelców. E2, nie powiem równiez grał świetnie, ale jak wiadomo Ronaldinho oddawał mu wiele jedenastek, które wykorzystywał bądź nie. W drużynie Villareal strzały z "wapna" egzekwował p/w Riquelme.


