guru pisze: jak można porównywać ligę wyłącznie za osiągnięcia w LM, czy LE [...]Załóżmy, że PSG teraz przez kilka lat będzie dominowało w Europie (Barca) to Ligue 1 jest najlepsza?
A załóżmy, że hiszpańskie zespoły wygrywają trzy lata z rzędu i Ligę Mistrzów i Ligę Europy. W finale też są tylko hiszpńskie zespoły. To oznacza, że liga hiszpańska nie jest najlepsza? Wyznacznik marny, ale o czymś świadczy.
Tak podobno. Mówili tak też znani, całkiem nieźli piłkarze, grający i tu i tu.guru pisze:W ogóle coś tu czytałem o tym, że La Liga jest lepiej ułożona taktycznie
Ja piernicze. A ja widziałem mecz Liverpoolu i Tottenhamu i też był nudny. Co to za standardy. Jak napisałeś nie oglądasz meczów La Ligi na obrzeżach, więc nie do końca fajnie jest tak porównywać. Wiadomo, Anglia większa renoma i tak dalej. Ale czy najsilniejsza = najmniej nudna? Trochę głupot imo żeś nawalił.guru pisze:Nie oglądam za często La Liga, bo jest po prostu nudna.[...] W Anglii jest Chelsea, Arsenal, Tottenham, Everton i Liverpool. Mecze pomiędzy tymi drużynami gwarantują dobre widowisko. A w Hiszpanii? No właśnie.



