Re: Piłka Ręczna

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Piłka Ręczna

Post autor: Morrow » 15 sty 2013, 22:16

Pierwsze miejsce w grupie nie dla nas. Trzeba się skupić na Serbii i przynajmniej powalczyć o drugie choć wydaje mi się, że Serbowie są wbrew temu co gada Wiśniewski znacznie mocniejsi od Słoweńców. Bardzo dobra pierwsza połowa, bardzo zła druga. Jak Jaszka z Jureckim zaczęli się kłócić przed przerwą to obawiałem się, że koncentracja może gdzieś uciec. Trudno nie być rozczarowanym, przez niemal 20 minut po przerwie kompletna dezorganizacja gry, chaos i fatalna skuteczność. Polacy sprawiali wrażenie jakby w ogóle nie byli przygotowani, że Słoweńcy odrobią te straty. Pierwszą połowę nam wygrali Jureccy, Słoweńcy nie są idiotami, lepiej się nimi zajęli i okazało się, że nie ma komu ciągnąć gry i wrzucać tej piłki do słoweńskiej bramki. Krzysiek Lijewski nie grał dzisiaj źle w rozegraniu ale skuteczność katastrofalna, zawodnik tej klasy nie może aż tak pudłować, miał piłkę na remis w końcówce kiedy graliśmy w przewadze i zdecydowanie przedwcześnie oddał rzut z trudnej pozycji, mimo że cały mecz pudłował na potęgę, niby niewiele zabrakło w tej sytuacji ale przegraliśmy tę przewagę 1:0 i już wtedy czułem, że nawet tego nie zremisujemy. Bardzo mnie rozczarował także Szmal. Jest znakomitym fachowcem, początek miał dobry ale w drugiej połowie sprawiał wrażenie jakby był gdzieś indziej i nie dał tyle ile się od niego oczekuje. Nie rozumiem czemu Wichary nie dostał szansy, gorzej od Szmala by dziś w drugiej połowie raczej nie bronił. Zawiódł także Biegler, drużyna była w kompletnej rozsypce, kilka minut bez bramki, fatalna skuteczność a Słoweńcy z 3 bramek straty wskoczyli na 4 przewagi. Dość powiedzieć, że mimo, że praktycznie całą drugą połowę graliśmy źle i goniliśmy to nie wykorzystał czasu. To, że zrobiło się gorąco w końcówce i jeszcze była szansa coś ugrać to raczej skutek charakteru i woli walki graczy niż jego decyzji.

Rozczarowanie tym większe, że szanse na jakikolwiek sukces znacząco się oddalają a Słoweńcy dzisiaj byli spokojnie do ogrania. Można gdybać, że gdyby Jurecki skończył w ostatniej minucie 200% okazję to byłby remis ale akurat on dzisiaj był jednym z najlepszych w naszych szeregach i rzucał ze znakomitą skutecznością. Karny to karny ale dziś te dwa błędy Kubisztala przy karniakach być może kosztowały nas wygraną. Nie ma jednak co szukać winnych, daliśmy dupy w drugiej połowie jako zespół, bramkarz Słowenii miał dzień konia ale grając na takiej skuteczności i nie wykorzystując tylu 200% okazji(ile zmarnowaliśmy akcji sam na sam z bramkarzem 4?5?) zwyczajnie nie mamy prawa myśleć o jakimkolwiek sukcesie w Hiszpanii. Moje oczekiwania przed tym turniejem nie były wygórowane ale mimo wszystko spore rozczarowanie, akurat tutaj liczyłem na zwycięstwo i po tym co widziałem w pierwszych 30 minutach było ono spokojnie do osiągnięcia.

Wróć do „Inne sporty”