Co do miejsc to czysta matematyka. Jak Słowenia wygra z Serbią wygrywa grupę i my nawet przegrywając mecz z Koreą mamy drugie miejsce. Przy remisie w meczu rywali i naszej wygranej to samo. Jak Serbia wygra robi się małą tabelę między trzema zainteresowanymi drużynami. Jako że przegraliśmy jedną bramką ze Słowenią, jedną też wygraliśmy z Serbią a w obu tych meczach padły wyniki odpowiednio 24:25 i 25:24 sytuacja wygląda tak:
Możemy skończyć na 1, możemy skończyć i na 3 miejscu. Jeśli Słowenia wygra bądź zremisuje albo wygra Serbia więcej niż jedną bramką zajmujemy drugie miejsce.
Jeśli Serbia wygra jedną bramką mamy szanse na wygranie grupy ale musimy wygrać z Koreą więcej niż 10 bramkami. Wtedy o miejscach będą decydować bramki ze wszystkich meczów i teoretycznie wciąż możemy zająć nawet 3 miejsce jeśli nie wygramy dość wysoko z Koreańczykami. Sytuacja ma ta jednak miejsce tylko przy wyniku 25:24 dla Serbii.
Różnica bramek ze wszystkich spotkań będzie decydowała tylko jak wspomniałem przy wyniku 25:24 dla Serbii a każda wygrana Serbów jedną bramką przy wyższym wyniku (np. 27:26, 28:27 i wyżej) sprawi, że zajmiemy 3 miejsce. Analogicznie każda wygrana Serbii jedną bramką przy wyniku niższym (np. 24:23) sprawia, że to my wygrywamy grupę.
Sam już się w tym motam
Mimo wszystko najbardziej prawdopodobne IMO na ten moment wydaje się drugie miejsce i mecz z Węgrami. W najgorszym wypadku zagramy z przegranym sobotniego meczu między Hiszpanią a Chorwacją. Na 1 miejsce to moim zdaniem mamy tylko matematyczne szanse.
Specjalnie dla Ciebie ddemon



