Z tej listy widzialem Memento, Martyrs, Oldboy i Tozsamosc i w sumie wszystkie mi sie podobaly lub bardzo podobaly, pojedyncze sceny/fakty z nich pamietam do dzis (np. scena z jezykiem z Oldboya). Jest szansa ze w dobre rejony uderzasz, posprawdzam rowniez reszte w takim razie, dzieki. Z pozostalych wymienianych przez Was filmow nie widzialem praktycznie nicDr.Football1 pisze:Moja dzialka:
Memento
Lucky Number
Martyrs - Skazani na Strach
Chopper
Number 23
Oldboy
Zakochany bez pamieci
Tozsamosc (Cusack)
Ladunek 200
Zakochany bez pamieci
Never let me go
Obejrzyj chociaz jeden. Gwarant niesamowitych emocji.
No wlasnie o to mi chodzi, ze 'niezly'. Do obejrzenia przy piwku jednoczesnie drapiac sie po prawym jajku git, ale wstane rano i bede pamietal ze w ogole film ogladalem, nie mowiac o wspominaniu za pol roku. Jakby mial ocene 6/10 to bym nawet nic nie pisal, ale niektorzy mu daja nalepke 'dzielo', stad moje zdziwinie - po prostu zbyt duzo rzeczy do ktorych mozna sie przyczepic, tzn. absurdy i przewidywalnosc przede wszystkim.metol pisze: A Kolekcjoner Kości moim zdaniem jest niezły, nie wiem czemuś się tak przyczepił. Chociaż ja akurat może mam słabość do filmów z Denzelem, ale na filmie w ogóle się nie nudziłem.
Edit: O kolejna lista, dzieki Piwus
Mechanik - robila wrazenie swietna rola Bale'a, ale sam film jednak tez mnie wynudzil, brakowalo pierdolniecia jakiegos...



