Jak dla mnie krotko ale mocno i rzeczowo. Nie wiem czy da sie przekonac. Cos sie zaczyna cos sie konczy."Wczoraj w trakcie spotkania z agentem i ojcem Victora Valdesa, podczas którego chcieliśmy przedstawić naszą ofertę, zanim zdążyliśmy przedstawić swoją propozycję, porozmawiać o pieniądzach czy długości kontraktu, jego agent Gines Carvajal poinformował nas że po 30 czerwca 2014 Victor odchodzi, że jest to decyzja już podjęta, przemyślana, dokonana i nieodwołalna i przyszli tylko, żeby nas o niej poinformować. Do negocjacji nie doszło, ponieważ nie mogliśmy złożyć oferty."


