Widzieliście tych faszystów ze Słowenii skaczących i dopingujących, z tymi pomalowanymi twarzami, z flagami? Ciarki na plecach ze strachu...
Mecz z Węgrami jakby nie patrzeć to jesteśmy faworytami. Nie ma co się oszukiwać, ćwierćfinał to minimum, ale i półfinał będzie ogromnym sukcesem. Z każdym zespołem z wielkiej czwórki (FRA, ESP, CRO, DEN) dostaniemy baty, chyba, że wyjdzie nam mecz konia. Z ww zespołów to właśnie z Duńczykami gra nam się najłatwiej.


