Chaosa generalnie cholernie trudno się czyta. Ale trzeba go zrozumieć, bo bardzo przeżywa mecze - na swój sposób.
Z Sociedad gra się zawsze bardzo ciężko, to niezwykle ambitna drużyna, która w dodatku ma w składzie kilku naprawdę znakomitych piłkarzy.
Ja tę porażkę przyjmuję ze spokojem.
Takie mecze się zdarzają. Przy odrobinie szczęścia po pierwszej połowie prowadzilibyśmy 4:0 i żadna żółta kartka nie wydarłaby nam zwycięstwa. Mecz ułożył się bardzo szczęśliwie dla Basków, a oni potrafią takie sytuacje bezwzględnie wykorzystać.
Nie wyciągnęliśmy wniosków z poprzedniego sezonu, gdzie do przerwy prowadziliśmy 2:0, a w drugiej odsłonie daliśmy sobie wbić dwie bramki.



