Tak jak się obawiałem mecz ze Słowenią okazał się kluczowy. Gdyby Shrek to trafił w ostatniej minucie i skończyłoby się remisem teraz byśmy grali z Algierią a potem z Rosją, droga do półfinału wręcz bajeczna, szkoda tylko, że dla Słowenii. O medale zagra ktoś z dwójki Słowenia/Rosja (nie to, że nie doceniam Brazylijczyków czy Algierii ale to drużyny innego kalibru) co już jest samo w sobie niespodzianką. Pytanie też na ile dzisiejsza porażka Hiszpanów była planowana, zajęli drugie miejsce w grupie ale trafili na zdecydowanie prostszą część drzewka, przynajmniej w teorii.
My z kolei jesteśmy na tej trudniejszej stronie. Po naszej stronie mamy i Duńczyków, i Francuzów, i Chorwatów, i Islandczyków. Swoją drogą być może Chorwacja - Francja czyli przedwczesny finał trafi się już w ćwierćfinale - jeden z wielkich faworytów pojedzie do domu bez medalu. Nie ma jednak co kalkulować i patrzeć na innych, sami sobie zgotowaliśmy ten los więc trzeba wygrać z Węgrami a to nie będzie prosty mecz i spodziewam się zażartej walki. Dość przypomnieć fatalny mecz w naszym wykonaniu o 7 m-ce podczas poprzednich MŚ przegrany kilkoma bramkami z poniedziałkowymi rywalami. Będzie ciężko ale rywal jest na pewno do ogrania, z Chorwatami i Hiszpanami przegrali wyraźnie ale są w stanie sprawić nam sporo trudności.
Nie wiem czy Biegler nie powinien od początku postawić na Wicharego. Szmal nie jest w formie podczas tego turnieju, w przeciwieństwie do Wichury, który w każdym meczu pokazuje się z dobrej strony. Aż żal, że podczas meczu ze Słoweńcami Biegler tak forsował Szmala w bramce. Młody Jurecki już będzie zdrowy i trzeba liczyć, że w obronie będziemy wyglądać tak jak w drugiej połowie meczu z Serbią. Ćwierćfinał to musi być plan minimum jeśli nadal chcemy pozostać w europejskiej czołówce.
Swoją drogą zapowiadają się piękne mecze już w 1/8: Serbia - Hiszpania i Islandia - Francja.



