To jest to, o czym już kiedyś pisałem. Wydaje mi się, że trzeba właśnie doceniać, że Aga wyciska niemal maksimum ze swoich umiejętności i przede wszystkim fizycznych możliwości. Co ważne, gra bardzo pewnie na tym turnieju i nie wprowadza większych nerwówek. Brawo za to dla niej. Wolę takich zawodników (zawodniczki), którzy mimo jakichś pewnych swoich niedoskonałości potrafią resztę elementów opanować do niemal perfekcji, aby w ten sposób nadrobić jak tylko się da, od innych, którzy talent mają ogromny, a przegrywają niesamowicie głupio. U Agi głupie porażki zdarzają się coraz rzadziej, co widać i na obecnym AO. Jasne, że z Na Li będzie dużo trudniej i to będzie prawdziwy sprawdzian, ale mimo, że zwykle jestem dość sceptyczny, to do Agnieszki mam coraz większą słabość i wierzę, że półfinał jest jak najbardziej w jej zasięgu. Maryśka to już mogę być rzeczywiście za wysokie progi.Morrow pisze:No szkoda Ani, ładnie dziś wyglądała w tej sukieneczceW Polsce szał wokół Radwańskiej, pewnie się czepiam, Polka idzie w tym sezonie jak burza ale mimo wszystko jakoś jej gra mnie nie przekonuje mimo, że odprawia kolejne przeciwniczki niczym profesorka. Chociaż w sumie wynika to z tego, że jakoś nigdy nie byłem wielkim fanem tenisa w jej wykonaniu. Akurat za konesera kobiecego tenisa w żadnym wypadku się nie uważam i co prawda, imponuje mi w Australii spokój na korcie Agnieszki, serwis i to jak świetnie się porusza po korcie ale obawiam się, że silniejsza i lepiej dysponowana przeciwniczka ją wyśle do domu. Jeśli nie Na Li teraz to Sharapova w półfinale choć samo dojście tam już będzie wielkim sukcesem Polki.
Co do meczu Nole ze Staszkiem, to nie sposób się nie zgodzić, że oglądało się go bardzo dobrze. Mimo, że kibicuje na turnieju Serbowi, to wielki szacunek dla Wawrinki i również mi go żal. Zawiesił faworytowi poprzeczkę bardzo wysoko (przyznaję - nie spodziewałem się) i dzięki temu obaj stworzyli świetny mecz. Porównując z meczem Simmon - Monfis, to mecz Francuzów był może bardziej morderczy fizycznie, ale poziom tenisa zupełnie nie taki.
To teraz Federer i mamy wszystkie pary ćwierćfinałowe. Ciekawie może być z Djoko, który rozegrał bardzo ciężką pięciosetówkę, a o półfinał zmierzy się z Berdychem. Czech na razie miał łatwą drogę i odprawiał wszystkich 3-0, więc teraz dla niego prawdziwy sprawdzian.
E: Ana oczywiście bardzo ładna dziewczyna. Nie rozumiem zdziwienia u kogoś tam wyżej.



