To nie pech. To zlekceważenie i brak umiejętności. No jak on podchodził do tego karnego? Jak się rozpędzał. Ten strzał był tak czytelny i malo precyzyjny, że bramkarz nie miał innego wyjścia jak to obronić. Nawet poszedł w ten róg, bo był pewny strzału w tamtą stronę. Strzelec tak to zasygnalizował, że nawet jakby GK był niewidomy, to obrońcy zdążyliby mu krzyknąć...Dr.Football1 pisze:pecha maja Etiopczycy



