Tutaj nie ma o czym pisać. Kompromitacja. Powinni nagrać drugą połowę i zachować dla przyszłych pokoleń żeby uczyć jak nie powinno się grać w piłkę ręczną. Można przegrać i można się skompromitować, my dziś zrobiliśmy to drugie. Zwyczajnie wstyd. Nie ma przypadku, że w każdym meczu tych MŚ bramkarz rywali był najlepszym graczem na boisku. Tak rzucać jak my na tym poziomie zwyczajnie nie wypada. Na tym etapie nie potrafić wyprowadzić ani jednej skutecznej kontry...
Teraz znowu będą tylko słowa goryczy. Kilku graczy pewnie zrezygnuje definitywnie mimo, że robili już to kilka razy ale następców nie widać. Szykują się chude lata w polskim szczypiorniaku. Pewna era się zakończyła już jakiś czas temu. Wygrana nad Serbią wlała nieco nadziei ale to był tylko jednorazowy zryw, oddalamy się od czołówki i to niestety jest coraz bardziej odczuwalne. Wcześniej tylko Francja i Chorwacja były poza zasięgiem. Teraz i Słowenia i Węgry to półka wyżej.
Nic się nie zmieniło. Obronę jeszcze stać na lepsze mecze, w ataku brylować potrafimy tylko przy Korei i Arabii Saudyjskiej. Tak było w końcówce rządów Wenty, tak było i podczas tych mistrzostw.



